27 metrów długości.
Pierwsza wzmianka o wężu morskim, która ukazała się w wydawnictwie drukowanym, pochodzi z dzieła Johna Josselyna pod tytułem Relacja z dwóch podróży do Anglii z 1674, w którym opisał on rozmowy z mieszkańcami miejscowości wchodzących w skład kolonii nad zatoką Massachusetts. Wspominali oni o stworzeniu wylegującym się na skale na przylądku Ann.
W 1779, podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, załoga amerykańskiego statku „Protector” miała natknąć się na węża morskiego, którego ostrzelała. Według relacji, zwierzę uciekło bez widocznych obrażeń. Z 1780 pochodzi natomiast inna relacja – kapitan fregaty „Boston”, George Little, miał napotkać w zatoce Broad, u wybrzeży Maine, dziwne zwierzę. Opisywał on spotkanie w następujący sposób:
W sierpniu 1817 dwóch mężczyzn doniosło o spotkaniu z wężem morskim. Z niemal tego samego okresu pochodzi relacja żony Amosa Story'ego, która kilka dni później obserwowała przez lunetę obiekt, który wzięła za unoszący się na powierzchni wody pień drzewa. Kiedy kilka chwil później kobieta ponownie spojrzała w jego kierunku, rzekomego pnia już nie było. W tym samym czasie Mary Row miała dostrzec potwora o długości aż ok. 100 metrów i głowie przypominającej końską.