Zgodnie z ich hipotezą, w prekambrze pojawiła się epoka lodowcowa tak silna, że wszystkie oceany Ziemi zamarzły. Cała planeta została pokryta ponad kilometrową czapą lodu. Jedynie głębie oceaniczne podgrzewane wewnętrznym ciepłem Ziemi pozostały niezamarznięte. Nie było deszczu, śniegu ani chmur.
Dane podstawowe hipotezy Od lat 60. XX wieku wiadomo, że jedyny istniejący wtedy na Ziemi superkontynent Rodinia podlegał w okresie od 750 mln do 580 mln lat temu zlodowaceniu. Paleontolog zauważył, że wszystkie osady lądowe, pochodzące z tego okresu, noszą ślady lodowca i zaproponował istnienie w tym okresie epoki lodowcowej. Jednak problemem okazało się to, że część ówczesnego kontynentu leżała na równiku. Większość pozostałych okresów zlodowaceń nie dotyczyło rejonów równikowych, bo zwykle było tam zbyt ciepło. Dalsze badania dryfu kontynentów wykazały, że 750 mln lat temu jedynie Rodinia leżała prawie całkowicie na równiku.
thumb|współczesna Antarktyda – tak wyglądać mogła powierzchnia Ziemi śnieżki