W związku z powyższym oddziałom KOP wydano rozkaz ostrego pogotowia i zamknięcia granicy, a wojska asystencyjne oraz policja po przeszukaniu lasów miały bandę nakierować ku granicy. W meldunku sytuacyjnym z 23 stycznia 1925 napisano: Banda o której pisano w Meldunku sytuacyjnym nr 12 w dniu wczorajszym i w nocy nie przeszła na sowiecka stronę. W nocy z 21 na 22 stycznia część bandy w rejonie pododcinka nr 29 kierując się przez Podobankę na Stójło próbowała przekroczyć granicę, ale napotkała polski patrol. Po krótkiej strzelaninie uciekając na zachód skryła się w lasach. W meldunku sytuacyjnym z 26 stycznia 1925 napisano: 24 stycznia 1925 po bolszewickiej stronie zauważono pożar pomiędzy Annopolem a Lisiczami, a drugi kierunku Lidawki prawdopodobnie w Wielkim Sknycie. 24 stycznia o godz. 18.00 we wsi Łebedzie spalił się dom i stajnia. Pożar był aktem zemsty za przekonania polityczne właściciela, który jest przychylnie do nas nastawiony. Niejaki Perechodko miał dokonać podpalenia, który podobno miał organizować bandę w tym rejonie.