Atak szybowcowy thumb|left|Szybowiec Waco CG-4 Pierwszy z 52 samolotów wystartował o godz. 1:19. Jasne światło księżyca umożliwiło sprawne ustawienie się holowników w trzynaście fal po cztery szybowce w formacji eszelonowej. Krótko po sygnale rozpoczęcia desantu, szybowiec z radiem dowodzenia zbyt wcześniej odczepił się od holownika i wylądował poza wyznaczoną strefą zrzutu. Radio zostało odzyskane i przetransportowane wieczorem 6 czerwca w ramach misji Keokuck, ale wypadek spowodował, że 101 Dywizja Powietrznodesantowa będzie przez cały dzień poza zasięgiem kontaktu radiowego z innymi siłami inwazyjnymi aż do momentu połączenia z 4 Dywizją Piechoty nacierającą z plaży Utah.

Pogoda na trasie złagodniała w porównaniu z gęstymi chmurami i mgłą gruntową, które poważnie zakłóciły zrzut spadochroniarzy dwie godziny wcześniej. Ponieważ znajdowały się na szlaku, a nie w bliskich formacjach, holowniki i szybowce mogły przenikać chmury bez rozbicia szyku. Kolumna znalazła się jednak pod ostrzałem artylerii przeciwlotniczej, a jeden C-47 i jego szybowiec zostały zestrzelone i spadły w pobliżu Pont-l’Abbé na rzece Douve, na zachód od strefy lądowania.