Weekend na torze Imola był dla Senny szczególnie niepokojący z powodu dwóch zdarzeń. W trakcie piątkowej sesji treningowej protegowany Senny, młody Rubens Barrichello, wypadł z toru i przy dużej prędkości uderzył w ogrodzenie dzielące tor od trybun. Barrichello został odwieziony do szpitala. Senna odwiedził kolegę w szpitalu mimo zakazu lekarzy (przeskoczył mur, żeby dostać się do szpitala). Doszedł do wniosku, że konieczne jest zweryfikowanie standardów bezpieczeństwa. W sobotę wydarzył się kolejny wypadek. Roland Ratzenberger w trakcie szybkiego okrążenia wypadł z toru, uszkadzając przednie skrzydło. Kiedy chwilę później pokonywał zakręt Villeneuve, jego bolid wyjechał poza tor, nie mając siły dociskowej w przedniej części. Ratzenberger przy prędkości ponad 300 km/h uderzył w betonową ścianę, ginąc na miejscu. Po tym wypadku Senna postanowił ponownie powołać do życia Drivers' Safety Group, której działania miały prowadzić do wzrostu poziomu bezpieczeństwa w Formule 1. Jako najstarszemu zaoferowano mu rolę lidera.