Rzeka ponownie staje się żeglowna za miastem Bukama. Jej wody przepływają leniwie przez bagniste okolice jezior Kisale i Upemba do miasta Kongolo. Nieco dalej rozpoczyna się szereg spienionych wodospadów, zwanych „Wrotami Piekieł”. Koryto jest tam zwężone i woda przeciska się z dużą prędkością pomiędzy piaskowcowymi skałami. Ten trudny, nieżeglowny odcinek ciągnie się do miasta Kindu, po czym rzeka spowalnia i płynie spokojnie aż do Ubundu. Wysokie progi skalne oddzielające to miasto od położonej nieco dalej na północ aglomeracji Kisangani przyczyniają się do powstania na tym odcinku potężnych wodospadów, zwanych Wodospadami Stanleya. Wyznaczają one kres biegu Lualaby, która oficjalnie zmienia w tym miejscu nazwę na Kongo.

Za Kisangani rozpoczyna się kolejny żeglowny odcinek rzeki. Kongo skręca na zachód i dalej na południe szerokim łukiem o długości 1600 kilometrów. Rzeka płynie tam powoli i majestatycznie, a jedynym utrudnieniem dla żeglugi są niesione z wodą wysepki materii oraz – na skutek malejącej liczebności hipopotamów – coraz bardziej zarastające koryto rzeki.