później ogólna ich liczba wzrosła do ok. 20 tysięcy (S.H. Horn: Z archeologią przez kraje biblijne, dz. cyt. w bibliografii, s. 218n). zapisanych pismem klinowym w języku zachodniosemickim, bliższym jednak babilońskiemu niż np. późniejszemu hebrajskiemu. Zawierały one teksty dotyczące religii, handlu, prawodawstwa i stosunków dyplomatycznych starożytnej Ebli. Pozwoliły m.in. stwierdzić, że państwo to (wbrew wcześniejszym przypuszczeniom) nie miało żadnych stosunków z południem – ziemią Kananejczyków (Chasor, Megiddo, Lachisz) i z miastami nad Morzem Martwym (Sodomą i Gomorą). Potwierdzały one również właściwą identyfikację miasta, stanowiąc też dowód, że babilońskie pismo klinowe rozprzestrzeniło się w północnej Syrii przed 2300 p.n.e.
Znalezisko to zaliczane jest do najznakomitszych odkryć archeologicznych lat siedemdziesiątych XX wieku, choć w świecie nauki wzbudziło liczne kontrowersje. Wczesne doniesienia prasowe i wstępne wyniki badań epigraficznych nadały mu charakter sensacyjny. Porównywano je z odkryciem zwojów w Qumran i podobnego archiwum ze starożytnego Ugarit. Pochopnie uznano, że treść odczytanych tabliczek stanowi absolutne potwierdzenie biblijnych dziejów patriarchów. Wśród zapisanych nazw miast stwierdzono m.in. Sodomę i Gomorę, Chasor, Megiddo, Gazę, Joppę oraz Jerozolimę (jako Salem).