(...) Po co więc jesteśmy potrzebni, skoro nic nie wnosimy? Jak długo jeszcze będziemy rzymskokatolikami, w polskokatolickim wydaniu bez własnego oryginalnego, jasno określonego oblicza: doktrynalnego, moralnego, liturgicznego i ideologicznego? W obliczu tych uwag wydaje mi się, że należy: Zunifikować doktrynę Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego i Kościoła Polskokatolickiego, by każdy kapłan głosił to samo w kraju, co i za oceanem. Przystąpić do reformy liturgicznej mając jako podstawę to wszystko, co zostało wypracowane przez ks. bpa Franciszka Hodura. Należy opracować nową liturgikę mszy św. i liturgikę sprawowania Sakramentów. Musi być ona jak najbardziej różna od tej w kościele rzymskokatolickim. Przygotowywać opracowania książeczki do nabożeństwa, śpiewnika i rytuału. Księgi te z których korzystamy nie są księgami Narodowymi, a rzymskokatolickimi. Jeszcze raz pozwolę sobie podkreślić, że nie pozyskamy nowych wyznawców, jeżeli nie będziemy mieli nic nowego, oryginalnego do zaprezentowania im. Nie będziemy potrzebni, jeżeli nie wniesiemy nowych wartości."E.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Edward Bałakier · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.