Pojęciem, które zdecydowanie odróżnia chrześcijaństwo od buddyzmu jest również teza mówiąca, co dzieje się z duszą po śmierci człowieka. Chrześcijaństwo zakłada, że dusza człowieka idzie do nieba lub piekła, w zależności jakie dany człowiek prowadził życie. W buddyzmie natomiast istnieje pojęcie reinkarnacji. Oznacza to, że człowiek po śmierci dostaje zupełnie nowe, niezwiązane z wcześniejszym wcielenie. Nie pamięta on również, co działo się przed jego kolejnymi narodzinami. Jedynym sposobem, aby przerwać wieczny cykl narodzin i śmierci, jest właśnie osiągnięcie stanu oświecenia. Tym niemniej w buddyzmie tybetańskim praktyki tantryczne umożliwiają świadome umieranie i odrodzenie się jako tulku, który pamięta swoje poprzednie wcielenie, np. dalajlama, karmapa.

W chrześcijaństwie, po śmierci dusza człowieka jest poddawana osądowi przez jedynego sprawiedliwego sędziego – Boga. W buddyzmie natomiast nie ma nikogo, kto pełniłby taką rolę. Po śmierci człowieka jego los jest sądzony przez karmę, czyli ilość jego dobrych i złych uczynków.