Unia florencka nie została uznana przez kościoły niebizantyjskie – większość duchowieństwa prawosławnego, intelektualistów i wiernych, dlatego zwlekano z jej oficjalnym ogłoszeniem do 1452 roku. Nie miała ona większego wpływu na ocalenie Cesarstwa Bizantyjskiego przed upadkiem.
Z okazji ogłoszenia aktu unii florenckiej w Polsce i na Litwie w 1443 roku Władysław III Warneńczyk wydał przywilej w Budzie, zrównujący w prawach duchowieństwo prawosławne z łacińskim. Następnie metropolita kijowski Izydor w celu obwieszczenia unii udał się do Moskwy, gdzie został uwięziony. Udało mu się zbiec najpierw na Litwę, później do Rzymu. Na opuszczoną metropolię kijowską został początkowo mianowany promoskiewski biskup Jonasz, przeciwnik unii florenckiej. Papież ze swojej strony, w obawie przed zerwaniem porozumienia między wyznaniami, mianował na następcę Izydora Grzegorza BułgarinaE. Likowski, Unia brzeska..., s. 20–21., zaakceptowanego przez króla Kazimierza Jagiellończyka i większość biskupów prawosławnych w państwie, okrzykniętego natomiast odszczepieńcem i heretykiem przez cara i władyków księstwa moskiewskiegoE. Likowski, Unia brzeska..., s. 22.. W 1500 roku, w myśl unii florenckiej, ówczesny metropolita kijowski, Jan Józef Bułgarynowicz, przesłał papieżowi Aleksandrowi VI katolickie wyznanie wiary i akt obediencji kanonicznej.