Być może to tu kanonicy gościli króla Jagiełłę a potem jego syna? Budynek ten spłonął w pożarze z 1532 roku. Stary dom szybko przestał wystarczać kanonikom, bo już w latach 1510–1513 zbudowano nowy, zwany wielkim. Budulcem i tu było drewno. Dwór posiadał 4 wieżyczki obronne, obszerną salę z 2 alkierzami po bokach, dużą i małą izbę, dużą i małą komnatę, obszerną piwnicę, a nawet szyby w oknach i wygódki z bieżącą wodą. Budynek ten także nie przetrwał próby czasu, gdyż strop wielkiej sali trzeba było podeprzeć filarem a dom, zbudowany na grząskim gruncie, zaczął się pochylać. Żaden z tych budynków nie doczekał naszych czasów. Zachowała się za to renesansowa rezydencja wzniesiona z cegieł w latach 1565–1571 przez architekta Wawrzyńca Lorka. Pabianicki dwór to prawdziwa perełka renesansu w wydaniu prowincjonalnym. Stanął on na wyższym i suchym miejscu. Nadano mu formę zbliżoną do najlepszych krajowych wzorów – krakowskich Sukiennic, ratusza w Sandomierzu i Szydłowcu. Dwór jest jednopiętrowy i podpiwniczony, frontem zwrócony na południe. Wzniesiony na planie kwadratu, posiada na narożu północno-wschodnim i południowo-zachodnim baszty z okienkami. Od strony zachodniej znajduje się XIX-wieczna przybudówka z okrągłą wieżyczką. Dach, składający się z 4 płaszczyzn, ukryty jest za wysoką, renesansową attyką.