7 listopada 1936 prototyp PZL-30BII, demonstrowany w Warszawie Rumuńskiej Misji Wojskowej, stracił w powietrzu silnik wraz z elementami płata, grzebiąc w swych szczątkach pilota Jerzego Rzewnickiego, technika Jerzego Bolesława Szrajera (starszy brat Kazimierza) oraz dwóch oficerów armii rumuńskiej: mjr. pil. Michała Pantazi i kpt. inż. Romana Popescu. W Michałowicach koło Warszawy, w miejscu upadku maszyny do dziś stoi obelisk wzniesiony w latach 30. Katastrofa spowodowała rezygnację Rumunii z zamówienia i wstrzymanie produkcji LWS-6.

Nowy prototyp otrzymał wzmocnioną konstrukcję płata oraz dwie wersje usterzenia pionowego – podwójną i pojedynczą. Pierwszy egzemplarz nowej wersji ukończono 7 grudnia 1937 roku. Loty próbne w Instytucie Technicznym Lotnictwa rozpoczęto w styczniu 1938 roku. Modernizacja (głównie wzmocnienie konstrukcji płata poprzez pogrubienie użytej do budowy sklejki) spowodowała wzrost masy własnej samolotu, a co za tym idzie, zmniejszenie udźwigu maszyny. Ograniczyło to drastycznie ładunek zabieranych bomb. Z pełnym obciążeniem, nie mógł on operować z lotnisk polowych. Na miękkiej nawierzchni, nie był w stanie osiągnąć odpowiedniej do startu prędkości. Po zwiększeniu masy, nie był w stanie zabrać niemal żadnego ładunku bomb. Te cechy ostatecznie zdyskwalifikowały go jako samolot bojowy.