Warunki zakwaterowania w momencie formowania jednostki nie były najlepsze. Brakowało mieszkań dla oficerów, a część samotnych podoficerów spała na salach żołnierskich. W koszarach około 30% pieców, podłóg i okien wymagało wymiany. Dużym utrudnieniem był także brak oświetlenia elektrycznego. Sześć stajni wymagało remontu. Brakowało działowni i szop na wozy. W 1927 wybudowano działownię, a szopa służąca dotychczas do tego celu została wykorzystana na wozownię. Liczne prace remontowe wykonywano początkowo własnymi silami. Uszczuplało to stany żołnierzy systematycznie szkolących się. W późniejszych latach sytuacja uległa poprawie, a większość prac remontowo-budowlanych wykonywały firmy cywilne.
We wrześniu 1939 nastąpiła zmiana miejsca zakwaterowania. Bezpośrednio po ćwiczeniach 4 Dywizji Kawalerii realizowanych w Sapieżance dywizjon pomaszerował do Kamionki Strumiłowej. Przenosiny dywizjonu spowodowały spore trudności z zakwaterowaniem. Budynki w nowym garnizonie były w nie najlepszym stanie. Brak magazynów mobilizacyjnych spowodował zajęcie na ten cel części działowni. Planowano, że cały oddział znajdzie się w jednym kompleksie koszarowym. Jednak na osobiste życzenie marsz. Edwarda Śmigłego-Rydza postanowiono, że nowo utworzona 4 bateria stanie w Brodach.