Już 18 grudnia oddział walczył z Ukraińcami pod Torczynem.

13 stycznia 1919 „jazda kresowa” wzięła udział w wypadzie grupy mjr. Władysława Bończy-Uzdowskiego na Wojnicę. Szykujący się do natarcia oddział ukraiński został częściowo rozbity i zdobyto na nim dwie rosyjskie armaty 3 calowe wz. 02 z dużą ilością amunicji. Działa te dały początek konnej baterii. Dowództwo nad nią objął kpt. Jerzy Golikow. Nowo sformowana bateria już 19 stycznia wzięła udział w walce, odpierając atak ukraiński na Włodzimierz Wołyński. Kolejne ataki ukraińskie wyparły artylerzystów z miasta. Bateria wycofała się do Uściługa. W następnym dniu wspierała kontratak, który odbił miasto z rąk ukraińskich. 20 lutego bateria wzięła udział w wypadzie na Torczyn, a następnego dnia na Iwanicze. Artyleryjskie wsparcie przyczyniło się do pobicia Ukraińców i zdobycia dużej ilości sprzętu wojskowego. Zdobyto między innymi siedem armat. Dwie z nich zatrzymano dla siebie, a pozostałe odesłano w głąb kraju. W związku z koncentracją oddziałów ukraińskich w rejonie Porycka, mjr Leopold Lis-Kula nakazał przeprowadzenie wypadu. 1 marca sześć kompanii piechoty zaatakowało od czoła, a szwadron jazdy kresowej rtm. Jaworskiego, wzmocniony baterią, otrzymał zadanie obejścia Porycka i odcięcia oddziałów ukraińskich.