W teorii Bergsona komizm rodzi się ze sprzeczności między odczuwaną przez podmiot żywą zmiennością egzystencji, a tym, co mechaniczne, martwe i sztywne w ludzkim zachowaniu i myśleniu oraz funkcjonowaniu świata.

Poglądy Bielińskiego podziela i konkretyzuje estetyk rosyjski , autor kilku prac poświęconych komizmowi. Dla Boriewa komizm „to piękna siostra śmiesznego”, to śmieszność zjawisk ważnych dla społeczeństwa i wywołujących odpowiednio śmiech społecznie zabarwiony. Zdaniem Bohdana Dziemidoka rozróżnienie Boriewa trudno uznać za celowe i dostatecznie uzasadnione, tym bardziej że sprawia ono wiele trudności samemu Boriewowi, który dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystkie zjawiska wywołujące doznanie komizmu mieszczą się w jego formule, i dlatego wprowadza pojęcie „elementarnych form komizmu”, zajmujących jakieś pośrednie miejsce między komizmem w ścisłym znaczeniu tego słowa a śmiesznością.

Podobnie rozumuje inny estetyk rosyjski Awnier Ziś, który uważał, że jeśli śmiech nie służy temu, aby ujawnić ideę dzieła, nie pomaga, nie wzbogaca jego myśli, a wręcz odwraca uwagę widza od najważniejszego celu komedii, to mamy już do czynienia ze śmiesznością, a nie z komizmem.