Dowódca 45 pp ppłk Bajer postanowił skierować na Oczeretnię swój II batalion, wzmocniony 2 baterią 13 pułku artylerii polowej, z zadaniem opanowania miejscowości i ochrony swojego skrzydła. Tymczasem 50 pułk piechoty już poprzedniego dnia został rozbity pod Nowo-Żywotowem i Medówką, a w polskim froncie wytworzyła się siedemnastokilometrowa luka, w którą wchodziły oddziały 6 Dywizji Kawalerii z armii Siemiona Budionnego.
thumb thumb thumb thumb|Bój pod Napadówką thumb Sowieci napotkali jednak pod Pohrebyszczem silny opór grupy podpułkownika Arnolda Szyllinga; skierowali się na Napadówkę i Lipowiec. Dowództwo 45 pp, nie znając sytuacji ogólnej, realizowało swój plan zaczepny. Rano 31 maja, wzmocniony artylerią II batalionu kpt. Wincentego Rusieckiego, wyruszył z Napadówki na Oczeretnię. Po przejściu kilkuset metrów zauważono kolumny sowieckie. Towarzysząca batalionowi bateria zajęła natychmiast stanowiska u wylotu drogi z Napadówki na Oczeretnię i otworzyła ogień, a piechota ruszyła w tyralierach do ataku. Szarżowała też sowiecka kawaleria, ale jej pierwszy atak został powstrzymany ogniem artylerii i karabinów maszynowych. Przy drugim ataku czerwonoarmistom towarzyszyły, nieznane jeszcze żołnierzom 45 pp, taczanki oraz samochód pancerny.