Przez pewien czas był osobistym sekretarzem jego lidera Dantona, nie cieszył się mimo tego specjalnym szacunkiem wśród rewolucjonistów, podejrzewających go o koniunkturalizm i niewielkie horyzonty intelektualne.
Członek Konwentu Poparcie Dantona miało istotne znaczenie przy wyborze Fabre’a do Konwentu. Obaj przystąpili do stronnictwa Góry. Choć Fabre był zdeklarowanym wrogiem żyrondystów i aktywnie uczestniczył w sporze z nimi, został najlepiej zapamiętany jako jeden z ekspertów ds. kulturalnych. Po zabójstwie Marata sporządził jego pompatyczny nekrolog, on też na polecenie Konwentu wymyślił nazwy miesięcy i dni do projektu francuskiego kalendarza republikańskiego (opracowanego przez Gilberta Romme’a), które zaprezentował na posiedzeniu 24 września 1793 roku. W miarę eskalacji terroru Fabre coraz bardziej oddalał się od radykalnych górali. Na przełomie lat 1793 i 1794 znalazł się wśród dantonistów, tzw. pobłażliwych i razem z nimi domagał się amnestii powszechnej i zakończenia wojny. Nie zostało do końca wyjaśnione, na ile naprawdę zależało mu na szczęściu narodu, na ile zaś pragnął oddalić od siebie podejrzenia o finansowe malwersacje (sprawa likwidacji Kompanii Indyjskiej).