niewolnik Mariona, Oscar Marion, klęczy po lewej stronie grupy. Brytyjczycy wielokrotnie próbowali zneutralizować partyzantów Mariona, jednak ten posiadał znakomity wywiad i wymykał się wszelkim pułapkom i zasadzkom w czym pomagali mu lokalni patrioci z regionu Williamsburga. Znajomość terenu dzięki, której mógł się wymykać korzystając z nieznanych nikomu ścieżek była jego ogromnym atutem w ucieczce przed wysłanym do złapania Mariona pułkownikiem Banastre Tarletonem. Marion, w przeciwieństwie do Tarletona, za rekwirowane lub niszczone zapasy (po to by nie dostały się w ręce brytyjskie) wystawiał kolonistom kwity rekwizycyjne, których większość została po wojnie wykupiona przez rząd stanowy.

Działalność partyzancka Mariona sprawiła, że przebywający na wówczas na wygnaniu w Karolinie Północnej, gubernator John Rutledge przyznał mu stanowisko generała brygady wojsk prowincji.