Zarówno Kazania polskie, jak i Kazania piastowe nie znalazły w kraju większego echa.

Latem 1910 przyjechał do Lublina, gdzie został redaktorem „Kuriera Lubelskiego”. Po pół roku został zmuszony do ustąpienia z funkcji, wobec zarzucanego mu przez większość redakcji ulegania wpływom socjalistycznym. Jesienią 1911 powrócił do Paryża, ponownie podjął pracę w Bibliotece Polskiej. W Paryżu wstąpił do PPS-Lewicy. W maju 1912 przyjechał do Lublina wraz z działaczem tej partii, Oktawianem Zagrobskim. Rozpoczął działalność polityczną i oświatową w związkach zawodowych, wśród młodzieży robotniczej i w ruchu spółdzielczym, zakładając m.in. Lubelską Spółdzielnię Spożywców. Był znany ze swego ascetycznego trybu życia. W tym okresie był mentorem Bolesława Bieruta. Pisywał do „Nowej Gazety”, „Kuriera Łódzkiego”, „Krytyki”, „Widnokręgu”, „Zarania” i „Kuriera Lubelskiego”. Pozostawał pod wpływem anarchizmu, posyłał korespondencje do anarchistycznej „Sprawy Robotniczej”, przełożył też wówczas Pomoc wzajemną Piotra Kropotkina (wydaną drukiem w 1919).