"Linię Gotów" obsady punktów obserwacyjnych forsują wraz z pierwszorzutowymi oddziałami. Za nimi przeprawił się rzut ogniowy. Pułk poniósł starty w ludziach i sprzęcie. W czasie od 17 do 22 sierpnia pułki pancerne oczyszczają teren zmuszając Niemców do wycofania się w kierunku rzeki Metauro. Szwadrony czołgów wspierane są ogniem z obserwacji i na żądanie z pola walki, a w nocy dywizjony wykonują ognie nękające. Dodatkowym zadaniem pułku jest wspieranie "Grupy Maiella"Grupa ochotników włoskich dowodzona jest przez ppłk. Lewickiego i kilku polskich oficerów młodszych.
26 sierpnia wykorzystując sukces 5 KDP, zgrupowanie kawalerii przechodzi rzekę Metauro. Pułk strzela na korzyść 5 KDP i zgrupowania kawalerii zwalczając artylerię, broń maszynową i siłę żywą przeciwnika.
Nieprzyjaciel rozpoczął z linii Gotów m.in. pod naporem oddziałów 2 Korpusu i ostrzału z morza prowadzonego przez brytyjską marynarkę wojenną. Polacy zostali zluzowani przez Korpus Kanadyjski. 7 pak strzelał jeszcze 1 września na dalekich celownikach w rej. Trebintico. 6 września pułk przeszedł do odwodu w rej. Loreto i Recanati. Za akcję w Zgrupowaniu Kawalerii jej dowódca gen. Bohusz Szyszko wystosował podziękowanie na ręce dowódcy 7 pułku artylerii konnej.
Walki w Apeninach