Z zamiłowaniem zgłębiał wiedzę talmudyczną, z której był znany. Był również entuzjastą halachy. Na krótko przed śmiercią spalił wszystkie swoje zapiski, ponieważ uważał, że nie są one godne publikacji. Pozostawił po sobie synów – starszy, Abraham Abele został rabinem w miejscowości Biała. Młodszy, Naftali był bogatym kupcem.
Był misnagedem, żył w duchu ortodoksyjnym, szanując żydowskie tradycje. Pomimo to, był bardzo szanowany wśród społeczności chasydów, jak i wśród maskili. Zachęcał polskich Żydów do nauki języka polskiego oraz tłumaczenia hebrajskich modlitewników.
W 1849 roku Dawidsohn, w związku z wymaganiami władz w sprawie ubioru żydów, apelował do wszystkich, żeby zaniechali noszenia: (...) długich pejsów, czapek futrzanych (zwanych hytel i strajmhytel), kapelusza z szerokim rondem, krymki, chałata, jedwabnych lub prunelowych kapot, ani też pasów i trzewików. Owszem obowiązkiem każdego starozakonnego jest nosić ubiór przepisami wskazany, a mianowicie: kapelusz z wąskim rondem, lub furażerki, kupoty z sukna lub z innej materii, wzmiankowanymi przepisami nie zakazanej, algierki sukienne lub płaszcze z pelerynami, a zamiast trzewików – buty.