Żaglowiec kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk, zawsze wożąc wyjątkowych gości. Ostatecznie jednak wylądował niemal jako wrak w zatoce Colon w Panamie. Odkupiło go hamburskie przedsiębiorstwo turystyczne, starannie wyremontowało i przystosowało do morskiej turystyki. Obecnie armatorem jest niemiecka firma Sea Cloud Cruises, utrzymująca w celach turystycznych również kilka innych jednostek – w tym jeszcze jeden żaglowiec, znacznie nowocześniejszy – Sea Cloud II. Od 1983 przez z górą ćwierć wieku kapitanem Sea Cloud był Polak, kpt. ż. w. Ryszard Choiński, były dowódca m.in. legendarnego Daru Pomorza. W międzynarodowej załodze pochodzącej z wielu krajów oraz wśród kadry oficerskiej pływa również kilku innych Polaków.
Także dziś na pokładzie codziennością są prace bosmańskie, stawianie żagli wymaga wspinaczki na reje, a wszelkie manewry wymagają dużej krzątaniny całej załogi. Stosowanie silników jest ograniczane do minimum. Pomimo luksusowych hotelowych wnętrz żaglowiec nie jest typowym dla współczesnych statków turystycznych "miastem rozrywki" z basenami, kasynami, itd. Właściciel stara się zachować dla swoich gości jak najwięcej elementów tradycyjnej żeglarskiej przygody – nawet mimo tego, że goście są tylko obserwatorami czynności wykonywanych przez załogę.