Walki w pełnym rynsztunku i przy blasku pochodni przeciągnięto do trzeciej w nocy, mimo to nie znalazł się nikt spośród elity europejskiego rycerstwa, kto powaliłby DobiesławaTeresa Romańska-Faściszewska, Oleśnica. Wydawnictwo ALLELUJA, Kraków 2007, . Rozdział: "Wiek szesnasty w Oleśnicko-Zborowskich losach", s. 56, 57..
Wśród 50 polskich chorągwi w bitwie pod Grunwaldem, Długosz jako 38. wymienia chorągiew oleśnickąH.Samsonowicz: Polska Jana Długosza, Warszawa 1984, s.223 z białym krzyżem na czerwonym polu. Wystawił ją, jak na średniowiecznego, możnego rycerza przystało, własnym sumptem i dowodził nią w bitwie Dobiesław z Oleśnicy. W bitwie towarzyszył mu syn Piotr, łowczy sandomierski.
Dobiesław z Oleśnicy był drugim obok Jana Kobylańskiego herbu Grzymała, rycerzem, który wtargnął do oblężonego Malborka i jak pisze Jan Długosz, "pewno zdobyliby miasto, gdyby pomogło wojsko"H. Samsonowicz: Polska Jana Długosza, Warszawa 1984, s.249.