Geneza Do XIX wieku w krajach o tradycji chrześcijańskiej i muzułmańskiej zasadniczo istniało przekonanie, że stworzenie świata według Biblii jest dość wiernym zapisem historii naturalnej. W tym duchu James Ussher obliczył, że Ziemię wraz z zamieszkującymi ją istotami stworzono ok. 4000 lat przed narodzeniem Jezusa, podał nawet dokładną datę dzienną. Filozofowie mieli jednak zróżnicowane podejście do szczegółów, a pewne elementy myślenia ewolucyjnego pojawiały się już od starożytności. Tendencje do niedosłownego interpretowania zapisów biblijnych były obecne już u podstaw judaizmu, np. u faryzeuszy i chrześcijan, np. u Augustyna z Hippony, choć nie były powszechnie przyjmowane. Augustyn twierdził, że co prawda Bóg stworzył wszystko w jednym momencie, ale w formie potencjalnej, a dopiero zawarte w stworzonej materii tzw. przyczyny zalążkowe rozwijają się w odpowiednim czasie w nowe byty. Początkowo odkrycia naukowe ery nowożytnej dostosowywano do modelu Arystotelesa przejętego przez chrześcijaństwo, rozwijając fizykoteologię. Dalszy rozwój geologii i biologii zrodził wątpliwości co do słuszności przekonań o niezmienności świata opartych na arystotelizmie, czego uwieńczeniem w zakresie biologii było ogłoszenie teorii ewolucji przez Darwina i Wallace'a.