Pangaea i inne albumy wywarły wielki wpływ na jazzowych (i nie tylko) muzyków, którzy swoje kariery zaczęli w latach 80. XX wieku. Trzeba tu wymienić np. Butcha Morrisa, Johna Zorna i Tima Berne'a. Wraz z rosnącym wpływem tej muzyki zaczęła się zmieniać także jej recepcja. Rozpoczęła się reewaluacja muzyki Davisa dokonywana przez rewizjonistycznych krytyków. W 1982 r. Howard Mandel zamieścił w branżowym magazynie jazzowym Down Beat recenzję albumu Pangaea, któremu przyznał pięć gwiazdek. W następnym roku w tym samym magazynie Greg Tate nazwał zespół Davisa, który nagrał Pangaeę pierwszym na świecie całkowicie improwizującym zespołem acid funkowym.
Album ten związany tematycznie z Praziemią brzmi zarówno apokaliptycznie jak i lirycznie. Muzyka, która wpłynęła na jego powstanie, rozciąga się od Slya Stone’a do Karlheinza Stockhausena.
Zespół ten charakteryzował się tym, że jedynymi muzykami, którzy posiadali długą praktykę jako jazzmani, byli sam Miles Davis i saksofonista i flecista Sonny Fortune. Sonny Fortune grał w grupach Elvina Jonesa i McCoya Tynera, a przed samym przyjściem do Davisa – w big bandzie Buddy’ego Richa.
Michael Henderson był basistą rhythmandbluesowym i soulowym;