thumb|Pomnik Fryderyka II Heskiego w Kassel thumb|Fridericianum W 1775 król Jerzy III Hanowerski wynajął u landgrafa niemal 20.000 żołnierzy do walki przeciw buntownikom amerykańskim, którym przewodził George Washington. Cała armia ówczesnej Hesji-Kassel liczyła około 40.000 żołnierzy, a więc dorównywała liczebnością stałej armii brytyjskiej (populacja wraz ze Szkocją ok. 9 mln.), szwedzkiej (populacja ok. 2 mln.) czy duńskiej (populacja wraz z Norwegią ok. 2 mln).

Hesja utrzymywała od dawna bardzo dużą, w stosunku do rozmiarów kraju (ok. 300.000 mieszkańców) armię, którą wynajmowała Francji i Anglii, lecz w 1776 spotykało się to z krytyką „oświeconej” warstwy w całych Niemczech. Żołnierzy do armii czasem po prostu brutalnie porywano. Użyczanie najemników było opłacalne. Nie dotyczyło to jedynie armii Hesji-Kassel (również demokratycznej Szwajcarii), ale armii heska była największa z wynajmowanych armii w całej Europy.