Część tych problemów rozwiązało użycie dzwonu nurkowego, w którym nurków transportowano na dno i po wykonaniu zadania na powierzchnię, gdzie można było przejść bezpośrednio do komory dekompresyjnej. Metoda ta wymaga odpowiednio wyposażonej jednostki (statek, barka), zakotwiczonej nad miejscem pracy i może być użyta tylko w czasie dobrej pogody.

Kabina podwodna umożliwiała wielodniowy pobyt pod wodą, pracę nurków po kilka godzin dziennie (zależnie od innych czynników), niezależność od pogody i tylko jedną dekompresję (chociaż dłuższą).

Budowa kabiny mały|Tablica informacyjna i schemat kabiny Kabina Meduza (budowana amatorsko w Stoczni Gdynia) miała kształt zbliżony do graniastosłupa o podstawie sześciokątnej, leżącego poziomo. Balastem były płyty betonowe i kamienie. Część balastu była przymocowana do kabiny, a część leżała na dnie i była połączona z kabiną linami. Liny te mogły być skracane i wydłużane przez załogę kabiny za pomocą wciągarek. W ten sposób mogli oni regulować głębokość zanurzenia.