Negatywne zdanie na temat scholastyki odnosiło się często do jej późnośredniowiecznej i renesansowej formy. Scholastyka zdegenerowała się wtedy, przeradzając się w czczą refleksję nad pojęciami. Ta negatywna ocena scholastyki obecna jest do teraz. Przykładowo Étienne Gilson przeciwstawił scholastyce prawdziwą filozofię: „każda doktryna godna miana filozofii wychodzi z konkretu i powraca do konkretu, każda natomiast scholastyka wychodzi z filozofii i powraca do filozofii. Filozofia musi wyrodzić się w scholastykę, gdy uczyni przedmiotem swych rozważań nie konkret istniejący, który powinna coraz gruntowniej zgłębiać, przenikać i wyjaśniać, ale gotowe sformułowania pewnych hipotez wyjaśniających, tak jakby same te formuły – a nie to, czego dotyczą, stanowiły rzeczywistość.”. Stąd pojęcie scholastyka jest niekiedy używane w znaczeniu „zdegenerowana filozofia”.
W drugiej połowie XIX wieku scholastyka odrodziła się w postaci neoscholastyki.
Filozofowie scholastyczni Wczesna scholastyka (XII wiek) Hugon ze św. Wiktora, kierownik szkoły w opactwie św.