Przez ulice przewalają się wzburzone tłumy. Udaje mu się uratować hinduską kobietę napastowaną przez muzułmanów. Gdy wraca do domu zastaje w mieszkaniu kilku mężczyzn. Spętany przez nich, słyszy krzyki wielokrotnie gwałconej żony. Gdy zostają sami, miota się przy niej daremnie próbując zatamować krew z poderżniętego gardła. Wybiega oszalały na płonące ulice. Chce zabijać muzułmanów! Zrozpaczony tym, co widzi i tym, co robi, trafia na Shrirama Abhayankara (Atul Kulkarni), hinduskiego ekstremistę przepełnionego nienawiścią do muzułmanów. Oskarża on o tragedię w kraju... Gandhiego. Uważa on, że nie opowiadając się zdecydowanie po stronie hindusów, Gandhi wzmocnił pozycję muzułmanów i doprowadził do podziału Indii, do powstania Pakistanu.
Mija pewien czas i rodzina aranżuje małżeństwo Saketha z młodziutką Mythili Iyengar (Vasundhara Das), ale okazuje się, że Saketh nie jest w stanie zbliżyć się do kogokolwiek. Obecność dziewczyny budzi w nim wciąż wspomnienia Aparny. Dręczą go też obrazy zabijanych ludzi, także tych, którzy zginęli z jego ręki. Nagle, nic nie mówiąc żonie wyjeżdża do Kalkuty. Błądzi śladami bolesnej przeszłości. Dopytuje o samego siebie w domu, w którym kiedyś był szczęśliwy z Aparną, na co ktoś odpowiada mu, że może nie znaleźć tej osoby, bo w tym domu dokonano masakry. Ten wyjazd uspokaja jego serce.