Uważał, że powszechna edukacja obywateli prowadzona przez rząd działa negatywnie i najlepiej byłoby przenieść obowiązek zapewnienia każdemu dziecku minimum wykształcenia na rodziców każdego dziecka. Był ostrym krytykiem doktryny Keynesa – do tego stopnia, że powołany jeszcze za Franklina Delano Roosevelta program zwalczania dyskryminacji mniejszości na rynku pracy porównywał do ustaw norymberskich.

W 1975 roku przebywał w Chile, gdzie został doradcą chilijskiego dyktatora Augusta Pinocheta i zaproponował mu przeprowadzenie drastycznych zmian transformacyjnych (tzw. terapii szokowej), opartych na obniżce podatków, liberalizacji handlu, prywatyzacji usług publicznych, cięciu wydatków socjalnych. Wizyta była krytykowana w amerykańskich mediach, które zarzucały Friedmanowi poparcie dla łamania praw człowieka. Niedługo potem Pinochet został wsparty wieloma doradcami ekonomicznymi z chicagowskiej szkoły ekonomii, a przeprowadzane za ich radą procesy prywatyzacyjne – idące w parze z prześladowaniami lewicowych działaczy politycznych – Friedman eufemistycznie nazywał „ułatwieniem procesu dostosowawczego”. Ponownie odwiedził Chile w 1981 roku.