Zaletą niemieckiego rajdera był większy zasięg artylerii od starych armat brytyjskich podobnego kalibru – Niemcy byli w stanie rozpocząć pojedynek z odległości 14,5 km, a Brytyjczycy o dwa kilometry mniejszej.

5 grudnia 1940 roku „Thor” na południowym Atlantyku został przechwycony przez brytyjski krążownik pomocniczy „Carnarvon Castle”. Ponownie próba ucieczki się nie powiodła i doszło do pojedynku artyleryjskiego. „Carnarvon Castle” otrzymał co najmniej 27 trafień i został poważnie uszkodzony, wybuchły na nim pożary, zginęło 37 ludzi i 82 zostało rannych. „Thor” nie został trafiony, lecz ponownie oderwał się od przeciwnika. Jego przewaga ponownie wynikała z większego zasięgu armat, a także mniejszej sylwetki od okrętu brytyjskiego, przebudowanego z pasażerskiego liniowca.

9 października 1942 roku po drugim rejsie zawinął do Jokohamy w celu przygotowania do następnej misji, jednak 30 listopada spłonął w porcie wraz z 3 innymi jednostkami w wyniku eksplozji na niemieckim statku zaopatrzeniowym „Uckermark”. Jego naprawę uznano za nieopłacalną.