Gdy zapadła noc rozpoczęły się gwałtowne rozruchy. Tłum rzucał butelkami, kamieniami, przewracał samochody, wybijał okna, strzelał z broni palnej zmuszając patrol policji drogowej do odwrotu. Wtedy siły rządowe użyły gazu łzawiącego. W czasie totalnego chaosu, prezydent Kennedy wygłosił przemówienie do narodu, w którym podkreślił, że Amerykanie są wolni do niezgody na prawo, ale nie do niestosowania się do niego. Powiedział także: Pokażcie, że jesteście patriotami i ludźmi uczciwymi.
Po przywróceniu porządku okazało się, że 160 szeryfów zostało rannych, 28 zostało postrzelonych. Dwie osoby poniosły śmierć. Aresztowano 200 osób.
Następnego ranka James Meredith zarejestrował się jako student uniwersytetu. W następnej godzinie wziął udział w pierwszym wykładzie o historii Ameryki czasów kolonialnych. Latem otrzymał tytuł magistra nauk politycznych. Gdy odbierał dyplom, miał przypięty do tuniki znak „Never” - do „góry nogami”.