Po śmierci ojca Álvaro sprawiał kłopoty wychowawcze. Raz po raz przenoszono go ze szkoły do szkoły, w rezultacie żadnej nie ukończył. Mimo to zawsze interesował się literaturą, dużo czytał, a w 1942 zaczął pisać i publikować w lokalnej prasie. W tymże roku rozpoczął pracę w Radiu Kolumbijskim jako redaktor programów kulturalnych i lektor. W 1948 wydał pierwszy tomik wierszy La Balanza, będący zbiorem poezji jego własnych i przyjaciela. Nawiązał także pierwsze kontakty z późniejszą elitą artystyczną Kolumbii, m.in. malarzem Fernandem Botero i Gabrielem Garcią Márquezem, którzy odtąd będą jego wiernymi przyjaciółmi. Pracował kolejno w branży piwnej, ubezpieczeniowej i lotniczej, wreszcie znalazł zatrudnienie w międzynarodowym koncernie naftowym ESSO. Jako dyrektor ds. reklamy odbywał podróże po całym terytorium Kolumbii. Doświadczenia przeżyte podczas tamtych podróży miały znaczący wpływ na jego późniejsze pisarstwo. Niejednokrotnie w swoich książkach będzie wracał w te rejony, jak również na plantację kawy jego dziadka, która stanie się niemal obszarem mitycznym.