„BusinessWeek” zrelacjonował:
Zeznania Gatesa były szeroko komentowane w prasie ze względu na wymijające odpowiedzi i tłumaczenie się brakiem pamięci. Później tłumaczył, że swoimi zeznaniami opierał się staraniom Boiesa, który miał błędnie odczytywać znaczenie jego wypowiedzi i działań. Pomimo zaprzeczeń Gatesa, sędzia orzekł, że Microsoft dopuścił się monopolizacji i niesprawiedliwej konkurencji, łamiąc tym samym ustawę Shermana.
Jako dyrektor Gates regularnie spotykał się z wysokimi rangą kierownikami. Większość relacji z pierwszej ręki przedstawia go jako człowieka nieprzyjaznego, besztającego podwładnych za błędy dostrzeżone w ich strategiach biznesowych czy propozycje narażające długoterminowe interesy firmy na ryzyko. Według doniesień zwykł krzyczeć na pracowników, nie pozwalając im kontynuować. Jego uwagi miały brzmieć „To najgłupsza rzecz, jaką kiedykolwiek słyszałem” i „Dlaczego po prostu nie zrezygnujesz i nie dołączysz do Korpusu Pokoju?” Gates jednak był także znany z wycofywania się ze swoich uwag, gdy spotykały się ze szczerymi i bezpośrednimi odpowiedziami. Gdy podwładni zdawali się zwlekać, żartował: „Chcesz, bym zrobił to w weekend?”Gates, Bill. „Remarks by Bill Gates” San Diego, CA (1997-09-26).