Nawet jeśli pewne błędy w istocie zostały popełnione, to i tak kluczową przyczyną porażki była dysproporcja sił i całkowita apatia mas ludowych, na które najbardziej liczono.
W godzinach popołudniowych ratusz został otoczony przez wojsko. W strzelaninie zginęło 77 powstańców, a 51 zostało rannych. Straty strony rządowej wyniosły 28 zabitych żołnierzy oraz 62 rannych. Przywódcy powstania, poza Blanquim, który ukrywał się do października, zostali ujęci tego samego dnia lub następnego. Walki zakończyły się totalną klęską oddziałów republikańskich.
Konsekwencje Porażka powstania była kompromitacją blankistowskiej taktyki działania. Nie okazała się jednak gwoździem do trumny blankizmu – ruch ten zachował swoją popularność i jeszcze w czasie Komuny Paryskiej znacząco wpływał na francuską lewicę.
Bezpośrednim skutkiem powstania była seria procesów, w których łącznie osądzono 750 osób. Najważniejsi oskarżeni stanęli przed Izbą Parów. Barbès i Bernard, sądzeni 11 i 12 lipca, odmówili obrony i zostali skazani odpowiednio na śmierć i na deportację. Dzięki interwencji Wiktora Hugo, który osobiście apelował o zachowanie życia podsądnym, karę śmierci zamieniono początkowo na ciężkie roboty, a następnie – także na deportację.