W 1987 Francja trafiła w półfinale na jednych z faworytów drużynę gospodarzy Australię. Mecz o finał był rozgrywany na stadionie Concord Oval. Jest uważany za jeden z najpiękniejszych meczów pucharu świata. Początkowo Australijczycy kontrolowali sytuację, prowadzili 9:0 15:12 i 24:21. Za każdym razem Francuzi doprowadzali jednak do remisu. Po 80 minutach regulaminowego czasu gry było 24:24 i w celu wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W dogrywce Francuzi zdobyli przyłożenie. Akcja zaczęła się na własnej połowie. Piłka przeszła przez ręce 11 zawodników francuskich. W końcu Serge Blanco pokonał australijskiego młynarza Toma Lawtona i zdobył przyłożenie w rogu boiska. Francja wygrała 30:24 i dostała się do finału, gdzie zmierzyła się na Eden Park z drugim z gospodarzy – Nową Zelandią. Francuzi nie odzyskali w pełni sił po wyczerpującym półfinale i przegrali znacząco 9:29.