Właśnie w okresie nauczania w Kolonii i w Paryżu znalazł się wśród jego słuchaczy Tomasz z Akwinu, wtedy jeszcze cichy, zamyślony młodzieniec – którego geniusz św. Albert rozpoznał i któremu przepowiedział wielką przyszłość. Uczeń towarzyszył nauczycielowi w Paryżu, a w 1248 powrócił razem z nim do Kolonii, gdzie wspólnie zakładali studium generale, późniejszy Uniwersytet Koloński: Albert objął funkcję regenta, a Tomasz drugiego profesora i magistri studentium. Wspólnie pracowali do 1252 roku. Św. Albert cieszył się już wówczas znacznym autorytetem, gdyż wybrano go na arbitra w sporze między arcybiskupem Konradem von Hochstaden a mieszkańcami Kolonii.

W 1254 Albert został wybrany prowincjałem Zakonu Dominikańskiego na terenie Niemiec (prowincja Teutonia), spełniając swoje obowiązki skutecznie i z wielkim oddaniem. W 1256, wraz ze św. Bonawenturą, odbył podróż do Rzymu, gdzie bronił sprawy zakonów żebraczych przed atakami Wilhelma z Saint-Amour, którego dzieło De novissimis temporum periculis zostało potępione przez papieża Aleksandra IV 5 października 1256. Podczas pobytu w Rzymie Albert pełnił funkcję magistra pałacu świętego (ustanowioną w czasach św. Dominika) i głosił kazania w duchu Ewangelii św. Jana i Listów Apostolskich. W czasie pełnienia funkcji prowincjała pisał komentarz do św.