jej występ wokalny został jednak chłodno przyjęty przez krytyków i szybko zszedł z afisza.
Po odejściu ze „Sfinksa” przeszła do kabaretu „Wesoły Ul” w Lublinie, w którym występowała już jako Hanka Ordonówna i zyskała popularność jako wykonawczyni piosenek o tematyce żołnierskiej, m.in. „O mój rozmarynie” i „Ułani, ułani, malowane dzieci”. W tym okresie nawiązała romantyczną relację z reżyserem Januszem Sarneckim. Nieszczęśliwie zakochana w Januszu Sarneckim, próbowała popełnić samobójstwo, strzelając sobie w skroń; nieudany postrzał pozostawił na jej ciele bliznę, którą zakrywała kapeluszami lub toczkami. Po upadku lubelskiego teatru wróciła do Warszawy i, dzięki wstawiennictwu Karola Hanusza, w 1919 podjęła pracę w kabarecie Miraż, po czym powróciła do Sfinksa, gdzie zagrała jedną z głównych ról w spektaklu Na księżycu. Po sprzedaniu budynku siedziby rewii wróciła jako wokalistka do Mirażu, a po jego spaleniu w 1920 wyjechała do Lwowa, gdzie śpiewała w kabarecie „Bagatela” oraz tańczyła w klubie „Ul”. Niedługo później zaczęła występować w Operze Krakowskiej i Teatrze „Lutnia” w Wilnie. Na początku 1923 grała w warszawskim „Stańczyku”. Od marca 1923 rozpoczęła karierę jako szansonistka w kabarecie Qui Pro Quo, w którym występowała do 1931. W 1924 występowała także na zagranicznych scenach – w Niemczech i we Francji.