Sukces w Woli Gułowskiej stał się hasłem do ataku BK „Edward” i batalionu I/183 pp kpt. Sroczyńskiego przez miejscowość Niedźwiedź w kierunku lasu leżącego na południe od Budzisk. W tym samym czasie część 13 DPZmech wypychała DP „Brzoza” z Adamowa w kierunku północno-wschodnim i oskrzydlała od wschodu BK „Plis” wzdłuż drogi Adamów – Hordzieżka. Natomiast pełnym powodzeniem zakończył się atak części BK „Edward” przez Budziska na Charlejów. Dywizjon kawalerii składający się ze szwadronów rtm. Łaskiego i ppor. Burlingisa zdobył wieś Poznań. Oto słowa meldunku telefonicznego zanotowane przez płk. Adama Eplera:

W rejonie Woli Gułowskiej zdecydowały się losy bitwy. Po zepchnięciu 50 DP „Brzoza” w rejon lasu pod miejscowością Krzywda wyszło niemieckie natarcie na 182 pp i 184 pp i polskie kontrnatarcie 2/183 pp pod miejscowością Gułów. W lesie Polacy zaatakowali na bagnety, Niemcy rozpoczęli odwrót. Gen. Otto, dowódca 13 DPZmot, wydał rozkaz do odwrotu. Jeszcze prowadziła walki Podlaska BK gen. Kmicica-Skrzyńskiego z 29 DPZmot.

Sukces osiągnięty 5 października, czyli praktycznie rozbicie niemieckiej 13. DPZmot. został przekreślony przez meldunek kwatermistrza, mjr.