Dostojnicy (Kazimierz cieszyński, Henryk ziębicki, Jan Roth) długo nie zastanawiali się, co zrobić z nieszczęsnym więźniem – postanowili wydać go wbrew prawu pod sąd ławniczy w Nysie, pomimo tego, że Mikołajowi, jako księciu przysługiwał wyłącznie sąd królewski. Protesty, próba wykupu za olbrzymią sumę 100 tysięcy złotych węgierskich nie dały rezultatu, a jasne stanowisko namiestnika Śląska stało się sygnałem do zapadnięcia najcięższego wyroku – kary śmierci poprzez ścięcie mieczem. Podczas procesu książę protestował przeciwko bezprawiu, oraz toczenie się posiedzenia w języku niemieckim, którego Mikołaj II najwyraźniej nie znał (są pewne poszlaki, że również starszy brat księcia opolskiego znał wyłącznie język polski i czeski). Mikołajowi pozwolono tylko napisać list, w którym czynił następcą we wszystkich należnych mu dobrach brata Jana Dobrego. Starszy brat musiał się tylko zobowiązać, że da zadośćuczynienie wszystkim, których wcześniej dotknął gniew i niesprawiedliwość Mikołaja (wśród nich także matce Magdalenie brzeskiej, z którą toczył spory majątkowe). Wyrok sądu miejskiego wykonano niemal bezzwłocznie w celu zażegnania niebezpieczeństwa sprowadzenia z Opola odsieczy – Mikołaj II opolski został ścięty na rynku w Nysie w dniu 27 czerwca 1497 roku.