445., od którego nazwiska powstała nazwa, dopuszczenie się znacznych nadużyć, których wykrycie ostatecznie zmusiło go do ucieczki z Polski.

Moneta będąca wraz z boratynką symbolem upadku gospodarczego Rzeczypospolitej, została upamiętniona powiedzeniem „dobry żart jest tynfa wart”. Tymfów wyemitowano ok. 6 mln sztuk. Bito je bardzo niedbale, z częstymi błędami w napisach. Rzekomo srebrna blacha mennicza była z reguły źle rozwalcowana, o nierównej powierzchni, .

W latach 1752–1755 tymfy bił również August III w mennicy lipskiej.

Tymfy były w obiegu sto lat, zawsze liczone jako wielokrotność szelągów. Początkowo jako 30x3=90 szelągów, za króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego 31 gr równe 93 szelągom, a za króla Jana III Sobieskiego już 34 gr równym 102 szelągom. Po upływie pół wieku zajęto się tymfami z urzędu. Król August II Sas w 1717 roku naznaczył im kurs przymusowy 38 groszy, płatanych szelągami miedzianymi. W 1765 r. król Stanisław August Poniatowski polecił przyjmować tymfy przymusowo po cenie 36 groszy miedzianych, właśnie nowo emitowanych. Już w następnym roku kasy państwowe wykupiły je po 27 groszy miedzianych, a mennica warszawska przebiła na nową monetę.