Przejeżdżał zapewne przez Francję, jadąc na południe, i w dziełach François Mansarta i Louisa Le Vau wykształcił się charakterystyczny dla niego typ rezydencji o klasycystycznych podziałach i dekoracji, rozczłonkowanej bryle korpusu ujętego skrzydłami oficyn i rozległym założeniu entre cour et jardin. Nawiązywał także do weneckiej terra ferma z jej palladiańską architekturą willową.

Pobyt w Wenecji utrwalił i pogłębił jego dotychczasową formację artystyczną: kościoły Palladia, pałace przy Canal Grande z triadami serliany środkowych okien. Zapewne jeszcze w rodzinnym kraju studiował traktaty Witruwiusza i Albertiego. Temat świątyni na planie centralnym będzie go odtąd nurtować, a projektując warianty budowli centralnych będzie bardziej lub mniej świadomie nawiązywał do renesansowych koncepcji Brunelleschiego, Giuliana de Sangallo, Bramantego, Leonarda, Rafaela i Michała Anioła. Cechowało go też dążenie do doskonałych kompozycji, symetria, przejrzystość, logika, racjonalizm. Unikał ujęć perspektywicznych. W Wenecji mógł się spotkać z Longheną, czerpał z jego kościoła S. Maria della Salute, od niego wziął nowatorski typ scenograficznej kompozycji wnętrza kościelnego.