Pomimo tego, że mogli wybrać sobie nadziały ziemi, koloniści zajmowali się głównie rybołówstwem. We wsi nie było jednak ani pastora, ani nauczyciela. W 1804 roku w najbliższej okolicy powstały trzy wsie niemieckie, które okrążyły osadę szwedzką. W latach 60. XIX wieku rozpoczęła się emigracja ekonomiczna Szwedów do Kanady. W końcu tego wieku odnowiono więzi z macierzą, czego widocznym skutkiem stał się kościół pobudowany w 1885 roku ze składek tamtejszych wiernych. Ponieważ we wsi nie było szwedzkiego pastora, nabożeństwa odprawiał nieznający szwedzkiego niemiecki pastor, używając w tym celu przysłanych ze Szwecji ksiąg liturgicznych. We wsi założono także bibliotekę z woluminami w języku szwedzkim. Choć w szkole językiem wykładowym był język rosyjski, prowadzono także lekcje języka ojczystego oraz katechezy.

I wojna światowa oznaczała ponowne zerwanie więzi ze Szwecją. W tej sytuacji ponowiła się fala emigracji nie tylko do Szwecji, ale także do Kanady. W 1927 roku we wsi żyło 895 potomków pierwszych kolonistów. Wskutek ciężkiej sytuacji ekonomicznej w Szwecji część z emigrantów podjęła decyzję o powrocie, za którym agitowała Szwedzka Partia Komunistyczna. Kiedy 25 sierpnia 1941 roku jednostki Wehrmachtu wkroczyły do wsi, były tam witane jako wyzwoliciele.