odwrotnie niż należy).

Mit ten był powielany w szeregu relacji i opracowań etnograficznych (począwszy od Oskara Kolberga).

Ustalenia etnograficzne i historyczne Kazimierz Nitsch badając gwarę Mazurów Wieleńskich uznał, że w większym stopniu ma ona cechy wielkopolskie niż mazowieckie, a jej odrębność tłumaczył samorodną zmianą dialektyczną.

Adam Tomaszewski przebadał zagadnienie Mazurów Wieleńskich pod kątem własności językowych, źródeł historycznych dokumentujących kolonizację w okolicach Wielenia oraz przeanalizował XVIII- i XX-wieczne nazwiska z tego obszaru. Uznał, że przy tak wyraźnych cechach wielkopolskich, mało prawdopodobne jest, by mowa Mazurów Wieleńskich mogła w ciągu co najwyżej 200 lat zatracić wszystkie cechy dialektu mazowieckiego poza mazurzeniem. Występowanie archaizmów językowych objaśniał względną izolacją Wielenia przez lasy oraz usytuowaniem na pograniczu polsko-niemieckim. Wskazał również na trudności ze znalezieniem historycznych świadectw poświadczających sprowadzenie osadników z Mazowsza oraz na ciągłość występowania nazwisk miejscowości Mazurów Wieleńskich z czasów rzekomych kolonizacji i XX w.