Szlachcic odbierał za największą obelgę zarzut nieprawnego noszenia czyjegoś herbu, broniąc się sądownie przeciw niesłusznym zarzutom.
Szlachta polska podzieliła się wówczas swoimi herbami, wspólnością rodową i przywilejami stanowymi z członkami niższego kulturalnie narodu, obcego pochodzeniem, obyczajami, a niekiedy mową, z którym w czasach nie tak odległych prowadziła wiekowe walki. Wszystko to stało się możliwe po zaledwie 28 latach współżycia politycznego, zapoczątkowanego związkiem krwi rodzimych dynastii, przechodzeniem wyższych warstw społecznych Wielkiego Księstwa Litewskiego na katolicyzm, a także wspólnie stoczonymi bitwami nad Worsklą oraz pod Grunwaldem.
Pieczęcie przy akcie Dwa z trzech aktów unii horodelskiej doznały nierównego losu, gdy u pierwszego z nich, przechowanego niegdyś w Nieświeżu, dochowało się jeszcze 44 pieczęci (z 47 niegdyś przywieszonych), to drugi, znajdujący się dziś w Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, potracił z nich prawie wszystkie, tak, że dziś zaledwie cztery udaje się rozpoznać.