Inspiracje i kontrowersje Bezpośrednią inspiracją dla powstania serialu były doświadczenia Jimmy’ego Perry’ego, który w czasie wojny sam występował w podobnym zespole działającym w Birmie. W kraju tym służył również – jako oficer – drugi z autorów, David Croft, którego obserwacje i wspomnienia zaważyły m.in. na scenografii. Obaj panowie zdobyli wcześniej dużą popularność i uznanie dzięki napisanemu wspólnie serialowi Armia tatuśka, również rozgrywającemu się w czasie wojny, choć w Wielkiej Brytanii. Znaczna część publiczności przyjęła It Ain’t... jako naturalną kontynuację tego samego tematu.
Serial był i bywa do dziś krytykowany za raczej jednostronny sposób, w jaki ukazano w nim Indusów, pozostających wówczas pod brytyjską władzą kolonialną. Pracujący w obozie artylerzystów miejscowi są przedstawieni jako osoby z jednej strony ślepo zapatrzone w Brytyjczyków, dość nieudolnie naśladujące ich zwyczaje i sposób zachowania, a z drugiej pogardzające swymi rodakami, zwłaszcza tymi z niższych kast.