Słabe opancerzenie wynikało także z chęci zachowania pływalności, istotnej dla szeroko zakrojonych operacji. W związku z zakończeniem zimnej wojny i zmianą głównych zagrożeń na świecie, zmianie ulegał także model sił zbrojnych. W dalszych dziesięcioleciach zamawiano głównie bardziej mobilne, bardziej przydatne w misjach zagranicznych, lżejsze i tańsze kołowe transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty (przykład polskiego Rosomaka i amerykańskiego Strykera). Z drugiej strony, profesjonalizacja mniej licznych sił zbrojnych, wiążąca się z większą wartością wyszkolonych żołnierzy, wymusiła zwiększenie odporności opancerzenia bojowych wozów piechoty. Poszło też za tym zwiększenie skuteczności uzbrojenia przez zastosowanie systemów kierowania ogniem, powodujące znaczny wzrost ceny pojazdów. Konflikty takie, jak wojna w Afganistanie, ukazały konieczność powstawania wersji znacznie mocniej opancerzonych i bardziej odpornych na eksplozje, a tym samym cięższych, kosztem rezygnacji z pływalności. Większość aktualnie oferowanych BWP nie posiada pływalności. Polskie MON pływalność uznaje za wymóg konieczny, pływalnością dysponują też stare i nowe, kołowe i gąsienicowe, konstrukcje rosyjskie, jakkolwiek zapowiadane są także rosyjskie wersje ciężko opancerzone.
Na bazie bojowych wozów piechoty buduje się też bojowe wozy rozpoznawcze.
Przypisy
Bibliografia
Jerzy Kajetanowicz, Bojowe wozy piechoty, Wyd. Bellona, Warszawa 1995,