„ Wskazuje na to także nieco kabalistyczne zrównanie „Lowlands” z nazwiskiem Sary (po pierwszym mężu) – Lownds.

Sam tekst jest pod wyraźnym wpływem symbolistów francuskich; głównie są to Arthur Rimbaud i Charles Baudelaire.

Jak wiele piosenek Dylana z tego okresu, a zwłaszcza z albumu Blonde on Blonde, „Sad-Eyed Lady of the Lowlands” ma wywołać u słuchacza czysty emocjonalny oddźwięk, a nie uwikłanie się w intelektualne rozważania, interpretacje i odkrywanie objawieniowych „znaczeń”.

Sam Dylan powiedział Robertowi SheltonowiRobert Shelton. No Direction Home: The Life and Music of Bob Dylan. 1986, że uważa tę piosenkę z najdoskonalszy utwór jaki stworzył.

Dylan był u szczytu swojej romantycznej epoki i portret bohaterki utworu przedstawiony przez niego, idealnie to odzwierciedla. Jest ona osobą duchową i zarazem jak najbardziej cielesną; mistyczną a jednak i ludzką; szlachetną i zarazem wzruszającą; jej prace wydają się być nie do wytrzymania, a jednak promieniuje ona wewnętrzną siłą i zdolnością do odradzania się. Dylanowi udało się tu uniknąć sytuacji, gdy portrety „pozaświatowych” kobiet wyraźnie cierpią z powodu wprowadzenia treści z materialnego świata.