Wynika stąd przekonanie, że dyskusje na temat przeszłości są w gruncie rzeczy dyskusjami na temat tego, co się o przeszłości mówi, a więc na temat dyskursywnych konstrukcji rzeczywistości czy też, jak powiada Ankersmit, „narracyjnych organizacji wiedzy”.
Za White'em Ankersmit bada, do jakiego stopnia historiograficzna narracja wplątana jest w skomplikowane kwestie reprezentacji tekstualnej, w jakim stopniu jej podmiotowy charakter pozbawia ją dążenia do obiektywnej ścisłości i jak przeszłość zostaje zawłaszczona przez prywatne sposoby przedstawiania. Wykracza jednak poza tropologię dyskursu White'a i kładzie nacisk na "oddawanie sprawiedliwości" przeszłości oraz kategorię doświadczenia historycznego.
Skoro fakty są niedostępne historycznej reprezentacji, to powinna ona wprawdzie zrezygnować z roszczeń do prawdy (w sensie logicznym), nie powinna jednak zrezygnować z zadośćuczynienia przeszłości na wzór portrecisty, który przedstawia rzeczywistość. Ankersmit rozwiązuje tę kwestię w tzw. teorii doświadczenia, które określa „bliskość” przeszłości. Aby mówić językiem historii, musimy najpierw doświadczyć przeszłości jako potencjalnego przedmiotu badań historycznych.