Po japońskim ataku na Pearl Harbor i zniszczeniu większości pancerników amerykańskiej Floty Pacyfiku, Stany Zjednoczone zamierzały odkupić okręt. Do transakcji jednak nie doszło. Jedną z przyczyn były obawy, że Argentyna, a tym samym jej flota, pozbawiona potencjalnego przeciwnika, jakim było Chile ze swoim pancernikiem flagowym „Almirante Latorre”, może przyłączyć się do państw osi, biorąc pod uwagę, że ówczesne władze Argentyny popierały państwa faszystowskie.

Po II wojnie światowej znaczenie pancerników drastycznie zmalało, minęła już bowiem epoka tych wielkich okrętów, stanowiących kiedyś dumę najpotężniejszych flot.

W latach pięćdziesiątych z powodu braku modernizacji stan artylerii głównej pancernika „Almirante Latorre” był kiepski i nie posiadała już ona pierwotnej donośności i skuteczności. Pancerz był przestarzały i pod względem wytrzymałości ustępował pancernikom zwodowanym podczas II wojny światowej.

W 1951 roku w siłowni okrętowej wybuchł pożar. Spowodował on znaczne uszkodzenia wymagające daleko idącej rekonstrukcji. W wyniku uszkodzeń okręt utracił praktycznie zdolność bojową, jednakże dowództwo marynarki chilijskiej nie chciało się początkowo rozstać ze swoim imponującym okrętem flagowym.